Żeliwo, stal, powłoki nieprzywierające – mnogość patelni na rynku

  18.05.2017

Rynek przepełniony jest niezliczoną ilością propozycji, od nadmiaru których może rozboleć głowa. Problem zaczyna się już na starcie, gdy musimy zdecydować jaką patelnię chcemy zakupić. Do wyboru mamy produkty ze stali, żeliwa, ale także i pokryte powłokami nieprzywierającymi. Jak zatem wkroczyć w ten ogrom możliwości i to wkroczyć krokiem zdecydowanym? Tak, aby się nie pogubić czy też nie żałować później zakupu?

Żeliwo, stal, powłoki nieprzywierające – mnogość patelni na rynku

Już na samym starcie należy się przygotować na konkretny wydatek. Niemniej w tym wypadku ma to uzasadnienie, bo korzystając z oferty uznanych firm, jak chociażby Staub czy Zwilling, mamy pewność, że to przygotowanego przez nas jedzenia nie przedostanie się nic niepożądanego i to niezależnie od rodzaju patelni, z jakiego przyjdzie nam korzystać. Tańsze produkty mają tendencję do negatywnego oddziaływania pod wpływem kontaktu z przetworami spożywczymi. A to na pewno coś, czego byśmy nie chcieli.

Najpierw zacznijmy od modnego ostatnio żeliwa. Patelnie tego typu bez problemu znajdziemy chociażby w ofercie firmy Staub. Ich największą zaletą jest oczywiście ogromna wytrzymałość, dzięki której dany produkt, oczywiście prawidłowo eksploatowany, służyć nam będzie przez dziesiątki lat. Zresztą, wystarczy nadmienić, że wspomniany przed chwilą Staub oferuje wszystkim klientom DOŻYWOTNIĄ gwarancję, a to dobitnie świadczy o tym, że żeliwne patelnie to wydatek w myśl „raz a dobrze”.

Ponadto w wypadku takich naczyń zachodzi efekt zupełnie odwrotny do tego, o którym wspomnieliśmy kilkanaście wersów wyżej. Słabe jakościowo patelnie mogą uwalniać wiele szkodliwych substancji, które potem przedostają się do jedzenia, natomiast naturalne żeliwo nasze przetwory nawet wzbogaca o tak potrzebne minerały, jak chociażby żelazo. Niestety z dobrodziejstw tego typu produktów nie mogą skorzystać osoby, którym doskwiera alergia na różne odmiany metali ciężkich.

Patelnia żeliwna Staub

Inną opcją, nieco tańszą, mogą okazać się naczynia wykonane ze stali szlachetnej. Wiele z nich gwarantuje „beztłuszczowe” smażenie (w nawiasie, gdyż dosłowne smażenie bez tłuszczu nie istnieje), a ponadto również charakteryzują się dużą wytrzymałością na użytkowanie. Może nie aż tak ogromną, jak wspomniane żeliwo, ale nadal – jeśli nie będziemy zdobywać się na żadne działania, do których patelnia domyślnie nie została przystosowana, możemy być pewni, że na kilkanaście lat mamy spokój. W tym wypadku jednak ponownie problem pojawia się w przypadku alergików.

Dla nich jedynym godnym polecenia wyjściem są patelnie z powłokami nieprzywierającymi. Także tutaj warto zwrócić swoją uwagę tylko na naczynia wiodących producentów, takich jak np. Zwilling. Sygnowane przez nich powłoki znacznie skracają czas smażenia, a wszystko to dzięki przekazywaniu temperatury bezpośrednio do przygotowywanych potraw. Jeśli dodamy do tego fakt, że na patelniach takich gotujemy z naprawdę minimalną ilością tłuszczu, otrzymamy coś, co powinno trafić w gust każdego fana zdrowego odżywiania.

Korzyści można by wymieniać – dobra współpraca z mięsem, wzmacnianie smaku oraz zapachu potraw czy też właściwości antybakteryjne. Tak naprawdę jednak dużo zależy także od indywidualnych upodobań oraz, co ważniejsze, potrzeb. I właśnie tym należy się głównie kierować podczas wycieczki do sklepu. Raz kupiona patelnia to towarzysz na bardzo długi czas, dlatego warto dobrze przemyśleć taki zakup pod każdym kątem.

Dodaj komentarz

 (z http://)