Z patelnią grillową z pan brat – kompleksowy zbiór porad dla początkujących

  18.12.2016

Któż z nas nie lubi grillowanych potraw, cudownie przyrumienionego, chrupiącego mięsa czy innych przetworów zapiekanych w cieście naleśnikowym? Można założyć, że takich osób jest niewiele. Ale co, jeśli zmęczeni gotowymi, przyrządzonymi w restauracjach daniami, zachcemy sami rzucić się w wir kulinarnych przygód, by na własną rękę rozpalić podniebienia swoje i innych? Poniższy tekst to zbiór kilku praktycznych porad, które w znaczącym stopniu pomogą, a jednocześnie wskażą najczęściej popełniane błędy, by wiedzieć czego unikać.

Zapewne, jest to już wyświechtany frazes, ale sam proces smażenia nie jest tak prosty, jak to mogłoby na pierwszy rzut oka wyglądać. Nie ma jednak co się zniechęcać – sztuka gotowania od zawsze skierowana była do osób cierpliwych i nie inaczej jest w tym wypadku. W tym wypadku test cierpliwości zaczyna się już na początku, bo patelnia grillowa nie ukaże nam pełni swoich możliwości od razu. Musi minąć sporo czasu – jeśli będziemy używać jej z „przeciętną” częstotliwością, wystarczy od 2 do 3 miesięcy. Po tym czasie zyskamy możliwość smażenia o wiele bardziej wyszukanych dań, co uprzednio byłoby niemożliwe. Dlaczego? Cóż, nowe patelnie grillowe mają pewne ograniczenia, które znikają dopiero wraz z wydłużeniem okresu korzystania z nich. Tak naprawdę, im dłuższym stażem może się „pochwalić” nasze naczynie, na tym więcej nam pozwoli.

Z patelnią grillową z pan brat – kompleksowy zbiór porad dla początkujących

Oznacza to tyle, że początkowe tygodnie naszej przygody z patelnią grillową mogą wyglądać nie do końca tak, jak to sobie wymarzyliśmy. Od razu warto zaznaczyć, że w tym czasie można zapomnieć o przygotowywaniu różnego rodzaju marynat czy zalew opartych w dużej mierze na słodkich rzeczach. Zawarty w przetworach cukier z miejsca zostanie poddany procesowi prażenia, co najzwyczajniej w świecie oznacza, że nasze danie skończy jako przypalona masa, zaś nas czeka żmudny proces czyszczenia patelni z zapieczonej skorupy węgla.

Gdy już posiadamy taką wiedzę, warto zabrać się za grillowanie tego, co „tygrysy lubią najbardziej”, czyli kawałków mięsa. Na początek należy zapamiętać najważniejszą rzecz – nigdy, ale to absolutnie nigdy nie smażymy na suchej patelni. Niezależnie od tego, jaki gatunek mięsa przyjdzie nam przygotować, należy najpierw chociaż delikatnie rozprowadzić tłuszcz pędzelkiem po powierzchni patelni. W przeciwnym razie – ponownie skończymy z przypalonym, nie nadającym się do niczego jedzeniem. Także zbyt duża ilość przypraw, zwłaszcza w początkowym okresie życia patelni, jest niewskazana – przypalone zioła, zamiast wzmocnić smak naszych potraw, tylko go popsują.

W poprzednim akapicie padła kwestia różnych gatunków mięs. Obok tego zagadnienia nie można przejść obojętnie, bo to, co smażymy, wpływa na to, jak długo smażymy. Wszystko zależy od grubości mięsa, miejsca ciała zwierzęcia, z którego pochodzi itp. Grube, ciężkie kawałki będą przygotowywać się o wiele dłużej niż te mniejsze delikatniejsze. Inna sprawa, że nie każda patelnia nada się do wszystkiego. Każde naczynie do grillowania wyposażone jest w charakterystyczne ząbki, zwane fachowo lamelkami. Tutaj zależność też jest prosta – im bardziej tłuste mięso, tym ząbki powinny być wyższe, by lepiej odprowadzać spływający tłuszcz.

Z patelnią grillową z pan brat – kompleksowy zbiór porad dla początkujących

Na sam koniec powróćmy do tematyki cierpliwości. Dlaczego? Przyjmijmy, że mamy już gotowe wszystkie przetwory, a nasza patelnia jest już w odpowiedni sposób „wygrzana”. I co teraz? Nie wystarczy po prostu położyć wszystkiego na powierzchni i spokojnie poczekać aż będzie gotowe, przewracając co jakiś czas od niechcenia. Grillowanie to proces o wiele bardziej skomplikowany i dynamiczny. W pierwszej kolejności należy oczywiście nadać samej patelni odpowiednią temperaturę, ale pod żadnym pozorem można tego procesu przyspieszać! Ciepło powinniśmy dostarczać powoli i równomiernie, co kosztować nas będzie trochę czasu. Zwłaszcza, że żeliwne patelnie grillowe rozgrzewają się naprawdę długo, ale definitywnie jest to tego warte. Gdy już osiągniemy wymaganą temperaturę (ok. 200-225 stopni), należy dbać, by utrzymywała ona względnie stałą wartość i nie wahała się co chwilę. Już teraz widać, że smażenie/grillowanie wymaga wiele pracy i wkładu własnego, regulowania mocy palnika i doglądania temperatury żeliwa.

I to by było na tyle. Z tą wiedzą warto samemu wyruszyć na kulinarną przygodę, pełną rozczarowań i sukcesów. Pamiętajmy – zdecydowana większość innowacji i przełomowych przepisów powstała na bazie metody prób i błędów. A w tak ważnej, czasochłonnej i w gruncie rzeczy skomplikowanej czynności, jak grillowanie, dojść do perfekcji można tylko, jeśli kilka razy się „sparzymy”.

Dodaj komentarz

 (z http://)