Spaghetti z mulami z chilli, czosnkiem i pietruszką

  12.03.2015

O ile większość z nas próbowało krewetek w co najmniej kilku różnych odsłonach, o tyle mule na naszych stołach są rzadkością. A szkoda, bo te pyszne owoce morza można przygotować na wiele sposób. I tak, dziś prezentujemy przepis od autorki bloga kulinarnego Blondynkagotuje - spaghetti z mulami oraz chilli, czosnkiem i pietruszką, przygotowane w woku Ballarini z serii Granitium, zapraszamy!

Spaghetti z mulami z chilli, czosnkiem i pietruszką

Spaghetti z mulami

Składniki

  • 1 kg muli z muszlami
  • 100 ml wina białego wytrawnego
  • 1 mała papryczka chili świeża
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 4 ząbki czosnku
  • niecała łyżeczka cukru
  • makaron spaghetti
  • oliwa z oliwek
  • 4 duże pomidory

Instrukcja

  1. Małże włożyłam do zimnej wody i moczyłam je godzinę czasu, w tym czasie psychicznie się przygotowywałam do gotowania :)
  2. Po godzinie wyszorowałam muszle, powyrzucałam te małże które się otworzyły, pousuwałam bisiory.
  3. Ha! Tez kiedyś nie wiedziałam co to są bisiory :) Bisiory to te długie wąsy, którymi małże przyczepiają się do podłoża. Dobra, wracamy do gotowania.
  4. Na drugi palnik postawiłam garnek z osoloną wodą na makaron.
  5. W woku rozgrzałam oliwę z oliwek, zrumieniłam na niej posiekany czosnek i chili.
  6. Dodałam pomidory pokrojone w kostkę i dusiłam kilka minut.
  7. Wsypałam niecałą płaską łyżeczkę cukru.
  8. Po chwili wlałam wino, trochę zredukowałam ilość płynu włożyłam małże, przykryłam i dusiłam je kilka minut do chwili, w której się ładnie pootwierały.
  9. Podczas duszenia dosypałam natkę pietruszki i podrzucałam je co jakiś czas aby wymieszały się z sosem. Oczywiście w między czasie gotowałam makaron spaghetti.
  10. Do uduszonych muli wrzuciłam makaron, wszystko wymieszałam i wyłożyłam do talerzy.
  11. Czemu nie widać sosu? Bo spłynął, to informacja do tych, którzy zechcą o to zapytać.
  12. Jeśli chcecie podać mule z pieczywem wlejcie jedną szklankę wina, jeśli do makaronu to 100 ml.
  13. Jedzenie to test na cierpliwość, bo z każdej skorupki trzeba sobie mięsko wydłubać :)

Dodatkowe informacje

  • Przepis pochodzi z bloga kulinarnego Blondynkagotuje

Autor: Blondynkagotuje

Dodaj komentarz

 (z http://)