Rozmiar ma znaczenie!

  13.04.2017

Różnice miar to problem występujący od dawien dawna. I kiedyś były one jak najbardziej zrozumiałe, bo przecież trudno o dwie osoby o identycznej długości łokciach czy stopach. Ale pod koniec XVIII wieku, w celu UJEDNOLICENIA jednostek odległości, narodził się słynny Metr, a wraz z nim jego mniejsi bracia – Decymetry, Centymetry, Milimetry itd.

Od tamtej pory nie powinniśmy mieć najmniejszego problemu z wyborem produktu, którego rozmiar zdefiniowany został zgodnie z układem jednostek SI. Dlaczego więc, kiedy przygotowuję pyszny omlet dokładnie wg znalezionego w Sieci przepisu, coś się nie zgadza? Dlaczego, kiedy napisano, że moja patelnia ma 28 cm średnicy, nie jestem w stanie zrobić na niej pełnego śniadania dla dwóch osób? Bo producenci nie zawsze są z nami do końca szczerzy.

Większość patelni zbudowana jest tak, że jej ranty nie są skierowane prostopadle do dna. I to właśnie tu znajduje się odpowiedź na naszą zagadkę. W zależności od tego, pod jakim kontem do powierzchni smażenia znajdują się brzegi, nasza rzeczywista średnica będzie odpowiednio mniejsza. Wygodne, prawda? Bo kiedy wydaje nam się, że kupujemy dużą, np. 28 cm patelnię, okazuje się często, że w rzeczywistości smażymy na takiej 24-centymetrowej. Na szczęście są już producenci, którzy postanowili nie bawić się z nami w metryczne łamigłówki. Jednym z nich jest francuska firma Staub, której patelnie mają albo bardzo niskie ranty, idealne do smażenia naleśników, omletów, ale też mięs, albo wysokie, ale skierowane niemalże prostopadle do powierzchni, które służą pozostałym potrawom smażonym oraz wszelkim daniom z patelni. Dzięki takiej budowie podana nam średnica równa jest tej rzeczywistej, a przygotowywana przez nas ilość składników idealnie współgra z powierzchnią smażenia. Okazuje się więc nie tylko, że rozmiar ma znaczenia, ale że 20 cm dla jednej osoby potrafi zupełnie inaczej wyglądać w oczach drugiej... ;)

Dodaj komentarz

 (z http://)