Przygotowywanie zapiekanek na dwa sposoby

  01.07.2017

Żeliwo to coraz popularniejszy materiał stosowany w kuchni. Wielu producentów, chociażby firma Staub, ma w swojej ofercie liczne garnki czy patelnie, wykonane właśnie z żeliwa. Powodem takiego stanu rzeczy jest wysoka wytrzymałość tego tworzywa, dająca nam gwarancję, że raz kupione naczynie posłuży nam przez wiele długich lat, a nawet przez pokolenia.

Przygotowywanie zapiekanek na dwa sposoby

Żeliwo to także doskonała propozycja dla wszystkich fanów wieloskładnikowych zapiekane, a takich nie brakuje przecież wśród Polaków. Dlaczego? Cóż, stosowanie garnków właśnie tego typu sygnowanych logiem Staub znacząco wzmacnia smak potrwa, czego nie uświadczymy w żaroodpornych naczyniach czy też produktach z ceramiki. Jedzenie nie traci swojego aromatu z dzięki sprytnie zastosowanej budowie, zaś porcelanowa wewnętrzna powłoka zapobiega przywieraniu potraw. Jednakże, tak bardzo jak lubimy zapiekanki, tak samo boimy się je sami przyrządzać, ulegając mitom. Dlatego też najczęściej tego typu dania spożywamy w restauracjach, a przecież wcale nie musi tak być. Co prawda, przesądy o potrzebie długiego czasu przyrządzania czy też całkowitym wymieszaniu wielu nagromadzonych smaków, nie są całkowicie bezpodstawne, to nie należy również im przesadnie ulegać.

Co ciekawe, przygotowanie zapiekanki może przebiegać na dwa różne sposoby. Do wybory, do koloru. Wedle potrzeb oraz chęci. Najpierw przedstawimy państwu propozycję dla cierpliwych oraz chcących wydobyć z produktów pełnię ich potencjału. Metoda ta polega na określeniu maksymalnego czasu przygotowywania podług użytego przez nas produktu, który potrzebuje najwięcej czasu, by nabrać pełnię temperatury. Albo, mówiąc, prościej, zapiekanie trwa na tyle długo, by nawet najbardziej oporne składniki mu uległy. Postępowanie jest proste – wszystko kroiy i mieszamy ze sobą oraz olejem i przyprawami. Następnie umieszczamy całość w nasmarowanym tłuszczem naczyniu. Na koniec wszystko ląduje w piekarniku, gdzie w temperaturze ok. 180-200 stopni Celsjusza będzie się ze sobą wiązać. I uwaga: pod żadnym pozorem nie staramy się przyspieszyć tego procesu, który trwa tyle, ile trwać musi. Jeśli nie weźmiemy tego pod uwagę, tylko zniszczymy nasze danie.

Druga metoda wymaga z kolei nieco więcej wysiłku oraz umiejętności. Zanim wymieszamy ze sobą wszystkie składniki, musimy najpierw każdy z nich poddać określonej obróbce cieplnej. Bo jeśli chodzi o poddawanie wysokiej temperaturze, to mniej czasu potrzebować będą np. warzywa, a więcej surowe mięso. Musimy dobrać to w odpowiedni sposób, tak by wszystko jeszcze przed zapiekaniem zostało wstępnie przygotowane. W efekcie cała zapiekanka będzie przebywać w piekarniku o wiele krócej, my zaś znajdziemy na naszym talerzu danie pełne zdrowych wartości odżywczych oraz wyrazistego smaku, który mógłby w pewnym stopniu ulotnić się przy użyciu pierwszej metody. Tak czy siak, wybór należy do was – wedle możliwości oraz chęci.

Dodaj komentarz

 (z http://)