Pralinki Ferrero XL wersja De Luxe

  11.12.2015

Uwielbiasz sklepowe pralinki? My też, jednak jak to z reguły bywa te domowej roboty są zdrowsze i o wiele smaczniejsze! Nie wierzysz? Spróbuj koniecznie te czekolodowo-orzechowe pyszności od autorki bloga kulinarnego 'Blondynkagotuje'!

Pralinki Ferrero XL wersja De Luxe

Pralinki Ferrero XL

Ganache orzechowe

  • 125 ml śmietanki kremówki 30%
  • ok. 80 - 100 g gorzkiej i mlecznej czekolady (ja zwykle dodaję więcej gorzkiej)
  • 25 g masła w temperaturze pokojowej
  • 1 - 2 łyżki cukru pudru
  • 1 - 2 łyżki likieru amaretto
  • ok. 100 g orzechów laskowych + ok. 16 szt odłożyć (podpieczonych i obranych z łupinek, potem zmielonych do konsystencji "tłustego masła orzechowego")

Do obtoczenia

Najlepiej byłoby dodać gotową mieszankę Ras el hanout, ale jeśli nią nie dysponujemy wystarczy też

  • 100 g czekolady mlecznej
  • 100 g czekolady gorzkiej (ja użyłam gorzkiej crunchy z bakaliami Terravita)
  • ok. 200 g orzechów laskowych lub nerkowce, bez łupinek, podpieczonych i posiekanych grubo

Instrukcja

  1. Na początku musimy orzechy laskowe wysypałam na blaszkę, wstawiłam na kilkanaście minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Po wyjęciu pozbyłam się brązowych łupinek. Obrane orzechy wsypałam do blendera i miksowałam kilka minut do uzyskania konsystencji półpłynnego masła orzechowego. Kiedy orzechy miałam już przygotowane zajęłam się pozostałymi składnikami.
  2. Śmietankę wlałam do rondelka i doprowadziłam do wrzenia, następnie zestawiłam rondelek z ognia, wsypałam czekoladę połamaną na kosteczki i po chwili rozmieszałam,mieszałam do całkowitego rozpuszczenia. Wsypałam cukier puder, wlałam likier, wymieszałam, a na koniec włożyłam kawałeczki masła w temperaturze pokojowej i ponownie wymieszałam. Na końcu dołożyłam zmiksowane orzechy i znowu wymieszałam. Ganache przelałam do miseczki i wstawiłam do lodówki na ok. 12 godzin.Następnego dnia wyjęłam miseczkę z ganache, nabierałam je łyżeczką i ulepiłam kulki wielkości orzecha włoskiego, w środek każdej włożyłam po jednym orzechu laskowym. Kulki lepiłam szybko, bo tak jak wspomniałam ogrzane w dłoniach powodowały, że czekolada z ganache się rozpuszczała. Gotowe kulki obtoczyłam w grubo posiekanych orzechach i wstawiłam do lodówki na około godzinę. Po tym czasie roztopiłam na parze mleczną czekoladę i oblałam nią czekoladowe kulki. Póki czekolada nie zastygła ponownie obtoczyłam w posiekanych orzechach i wstawiłam do lodówki, tym razem na ok 30 minut.
  3. Po upłynięciu 30 minut na parze roztopiłam gorzką czekoladę crunchy z bakaliami (możecie użyć po prostu gorzkiej czekolady) i oblałam nią moje pralinki, które na koniec wstawiłam do lodówki, aby czekolada dobrze zastygła. Dzięki podwójnemu obtoczeniu w orzechach i polaniu czekoladą uzyskałam twardą skorupkę, ale i charakterystyczną grudkowatą powłokę, czekolada z bakaliami dodatkowo pomogła lepiej uwydatnić teksturę powłoki.

Dodatkowe informacje

  • Przepis pochodzi z bloga kulinarnego Blondynkagotuje

Autor: Blondynkagotuje

Dodaj komentarz

 (z http://)