Mity diet wegetariańskich

  04.01.2016

Coraz bardziej popularne są diety wegetariańskie, co oczywiście bardzo mnie cieszy ponieważ sama nie spożywam produktów odzwierzęcych.

Pokutuje kilka mitów związanych z takim sposobem odżywiania. Chciałabym, aby jak najwięcej osób było świadomych tego, czego nie jedzą wegetarianie i weganie i jakie pułapki mogą czyhać na przyszłych wegetarian, dlatego pierwszy wpis poświęcę kilku mitom nt. odżywiania się wegetarian i wegan.

Coraz częściej lekarze polecają pacjentom jeść więcej warzyw i owoców oraz ograniczyć spożycie mięsa, które może przyczyniać się do wielu chorób cywilizacyjnych. Jedocześnie wiele osób uważa, że odstawiając produkty pochodzenia zwierzęcego nabawią się niedoborów, będą chorowici i wiecznie głodni. Uważają często, że jest to rodzaj pokuty, a wegetarianie zmuszają się do niejedzenia mięsa.

Przykład dania wegetariańskiego

Nic bardziej mylnego. Diety bezmięsne odkrywają przed nami całe bogactwo smaków, zapachów, aromatów. Zostając wegetarianką odkryłam mnóstwo nieznanych mi wcześniej produktów, które teraz z przyjemnością jem, nie tęskniąc za mięsem.

  • Najpopularniejszym mitem w naszym społeczeństwem jest to, że wegetarianie jędzą ryby i owoce morza. Wydaje się, że może to wynikać z naszej chrześcijańskiej kultury. Wiele osób ma zakorzenione, że piątek jest dniem postnym w którym się „nie je mięsa, ale ryby są dopuszczalne”. Oczywiście jest to sprzeczne, gdyż ryba jest zwierzęciem, a jej ciało jest mięsem. Z tego co wiem zwyczaj postu wziął swój początek z kultury żydowskiej – która zwierząt zimnokrwistych nie uznaje za mięso. Ryby od grzybów i roślin odróżnia posiadanie mózgu, ukrwienie, serce oraz inne narządy charakterystyczne dla danych gatunków. Ryby oraz owoce morza samodzielnie poruszają się, zdobywają pokarm i rozmnażają się - co zalicza je do królestwa zwierząt – dlatego właśnie wegetarianie nie jedzą również ryb i tzw. owoców morza.
  • Częste wśród nie wegetarian jest również przekonanie, że wegetarianom (wszystkich odmian) może brakować białka.

Białko składa się z szeregu aminokwasów, część z nich nasz organizm jest w stanie zsyntezować sam, jednak 8 z nich (tzw. aminokwasy egzogenne) musimy dostarczyć wraz z pożywieniem. Występują one w różnych ilościach i kombinacjach, w różnych pokarmach. Jednak zazwyczaj, jadłospisy wegetarian obfitują w przeróżne pokarmy, które uzupełniają się nawzajem, dostarczając wszelkich niezbędnych aminokwasów, bez strachu, że czegoś może nam brakować.

  • Wegetarianie mają anemię – być może tak, ale tacy którzy porzucając mięso zaczęli się odżywiać tylko colą i czipsami lub chlebem z dżemem.

Większość wegetarian z którymi mam do czynienia (nawet przez internet) doskonale wie (a jeśli nie wie to wie gdzie znaleźć informację) jakie są roślinne źródła żelaza i że, żelazo jest najlepiej wchłaniane gdy spożywamy je z pokarmami obfitującymi w witaminę C.

  • Odstawiając wszystkie produkty odzwierzęce, w tym nabiał możemy się narazić na niedobór wapnia w organizmie.

Mleko krowie, rzeczywiście zawiera wapń, ale niestety ludzki organizm prawie w ogóle nie przyswaja wapnia z mleka krowiego. Dlaczego? Ponieważ nasz organizm przyswaja wapń wówczas, gdy jego stosunek do fosforu wynosi przynajmniej 2:1. Mleko krowie nie spełnia tego warunku, więc przyswajanie wapnia jest bardzo małe.

Jak wszystkie białka zwierzęce mleko podnosi kwaśny odczyn pH w organizmie, co z kolei wymusza korektę tego stanu. Neutralizatorem kwasu jest wapń, a największa jego ilość jest zmagazynowana właśnie w kościach. Nasze ciało korzysta z własnych zasobów wapnia, by poradzić sobie z podwyższoną kwasowością.

Można powiedzieć, że mleko powoduje wypłukiwanie wapnia z kości, czego efektem jest jego niedobór.

Na rynku obecnie jest szeroki wybór wegańskich zastępników nabiału które smakiem przypominają znane nam produkty z mlek odzwierzęcych, jednocześnie nie powodują zakwaszenia organizmu.

To tylko kilka mitów nt diet wegetariańskich. W kolejnych postach postaram się przybliżyć Wam zalety diet wegetariańskich i przekonać chociaż do jednego dnia w tygodniu wegańskiego dla Waszego zdrowia, świata, dla zwierząt.

~ Edyta Stępczyńska

Dodaj komentarz

 (z http://)