Mit smażenia bez tłuszczu

  01.08.2017

Od dłuższego czasu panuje dziwna moda na powtarzanie z uporem maniaka pewnych sloganów. Jednym z takich przykładów jest godna pożałowania inicjatywa „beztłuszczowego smażenia”. Jeśli ktoś uważa, że smażenie potraw bez dodatku tłuszczu sprawi, że staną się one zdrowsze, mamy złą informację – wręcz przeciwnie. No bo kto to widział, by przypalone jedzenie nagle zyskiwało dodatkowy korzystny wpływ na nasze zdrowie. Spożywanie zwęglonych dań w oparach dymu nikomu jeszcze na zdrowie nie wyszło.

Mit smażenia bez tłuszczu

Wystarczy wyobrazić sobie co się stanie, gdy na płaskiej metalowej powierzchni położymy kawał mięsa, z nadzieją, że usmaży się on dla nas w korzystny sposób. Jak można się spodziewać, nic z takiego zamysłu nie wyjdzie, zaś my otrzymamy coś, co nie dość, że przypali samo siebie, to jeszcze z dużą dozą prawdopodobieństwa zniszczy naszą patelnie. Bo smażenie bez tłuszczu nie istnieje – nawet jeśli jesteśmy fanatykami zdrowego stylu życia, podczas przygotowywania dań smażonych MUSIMY dodać choćby niewielką ilość oleju, oliwy czy innego tłuszczu.

Wypada także obalić kolejny mit – nie, na patelniach teflonowych lub też wykonanych ze stali szlachetnej także nie przygotujemy niczego bez dodatku tłuszczu. Co więcej, teflon niskiej jakości pod wpływem temperatury może wydzielać substancje rakotwórcze. A chyba nie o coś takiego chodzi w „zdrowym odżywianiu”. Podobnie wygląda to w kwestii stali szlachetnej, która potraktowana palnikiem również nafaszeruje nasze jedzenie tym, co w żadnej rzeczywistości nie można uznać za korzystne dla organizmu.

Nie dajmy się zatem zwariować. W dobie fanatycznego dbania, by wszystko było „fit” zachowajmy resztki zdrowego rozsądku i nie sugerujmy się zwłaszcza tym, co mówią osoby, którym sprzedawanie seryjnie produkowanych patelni o wątpliwej jakości jest na rękę. Przede wszystkim, jeśli chcemy zdrowo się odżywiać, powinniśmy patrzeć na to, kto i z czego wyprodukował naszą patelnię (a w tym wypadku naprawdę nie warto oszczędzać). Wyprodukowane z nieznanych stopów metali naczynie potrafi mieć o wiele bardziej dewastacyjny wpływ na organizm niż niewielka ilość tłuszczu.

Ewentualnie, jeśli naprawdę nie chcemy używać oleju, warto skierować swój wzrok w stronę patelni grillowych, wyposażonych w specjalne żeberka, pozwalające wytapiać tłuszcz bezpośrednio z mięsa. Wtedy to zupełnie inna rozmowa, ale także i temat na zupełnie odrębny tekst.

Dodaj komentarz

 (z http://)